Tak jak obiecałam rozpoczynam nowy cykl postów o przekąskach jakie serwuję córce do szkoły. Najpierw chcę się z Wami podzielić kilkoma uwagami. Chciałabym zaznaczyć że córka ma skończone 6 lat więc niestety jest wybredna i nie zje wszystkiego tego co my. Nie wszystko jej smakuje i nie wszystko mogę zapakować do sniadaniówki więc lista potraw czy przekąsek jest ograniczona. Czyli jestem w kropce bo skoro ma to być cykl postów nie mogę jej serwowac co tydzień tego samego :) czuję, że moja fantazja i zdolności kulinarne zostaną poddane ogronej próbie.
Tak naprawdę dopiero się uczę pakowania potraw do śniadaniówki i widzę, że nie jest to wcale takie proste jakby się mogło wydawać. Moje pierwsze spostrzeżenia są takie, że nawet ulubiona potrawa jedzona na gorąco lub ciepło może nie smakować mojej córce na zimno. Z kolei coś czego ja nie przełknełabym na zimno ona może zjeść ze smakiem. Dziś podam 4 przykłady przekąsek jakie przygotowałam memu małemu głodomorowi.
1. Makaron z grilowanym indykiem ogórek i mandarynka. To był strzał w 10. Zjedzone wszystko.
Pierś z indyka najpierw zamarynowałam w oliwie z oliwek i oregano a następnego dnia posoliłam i zgrilowałam na patelni grilowej. Pokroiłam na małe kawałeczki i dodałam do makaronu. proste danie bez burzy smaków w sam raz dla dziecka.
2. Fasolka szparagowa w pomidorach i ryż tak uwielbiane przez moja córkę nie spradziły się zupełnie na zimno. Prawie cała porcja wróciła do domu za to biszkopt z jabłkami i czekoladą, który razem upiekłyśmy zniknął i nie pozostał nawet okruszek.
3.Naleśnik z czekoladą i orzechami, jabłko i mandarynka. Zjedzone zostało prawie wszystko co znaczy, że ten zestaw będzie częściej gościł w śniadaniówce mojej córki.
4. Ostani zestaw w tym tygodniu to białe pieczywo z miodem, jabłko i mandarynka, niestety nie miałam czasu na fotografowanie. Ten zestaw został przygotowany na prośbę córki więc po powrocie ze szkoły czekała na mnie pusta sniadaniówka.
Wszystkie posiłki przygotowuję lub odgrzewam tuż przed wyjściem do szkoły. Jeśli macie jakieś uwagi lub propozycje co do potraw, bardzo proszę dzielcie się nimi w komentarzach. Chciałam też zwrócić Waszą uwagę na to, że codziennie do śniadaniówki wkładam mały pojemniczek na sos a w nim kilka orzeszków laskowych, migdałów i orzechów włoskich. Do picia daję córce wodę, wodę z cytryną lub domowy kompot z owoców sezonowych.
Kolejne propozycje już za tydzień.