Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia osmańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia osmańska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 grudnia 2014

Przyzwyczajenia kulinarne w kuchni osmańskiej


Zdaje sobie sprawę, że zaniedbałam wpisy o kuchni osmańskiej ale w weekendy zawsze jest cos do zrobienia bo to czas dla rodziny. Jak tylko znajde wolna chwilke będę starała się pisać tak dużo i ciekawie jak tylko potrafię ;)

Kuchnia osmańska w pierwszych wiekach swej świetności nie była zbyt różnorodna. W miarę rozrastania sie Imperium Osmańskiego, wraz z podbojami nowych państw potrawy zaczęły się zmieniać i urozmaicać. W XVII wieku do kuchni osmańskiej zawitały pomidory, ziemniaki i fasola, jedne z podstawowych warzyw dzisiejszej kuchni tureckiej. Jako ciekawostkę dodam, że oliwa z oliwek, tak bardzo popularna w kuchni tureckiej nie była znana w kuchni osmańskiej a raczej nie była używana do potraw  a do oświetlania pomieszczeń.
W kuchni osmańskiej królowały tłuszcze zwierzęce, mięso, ryż i duuużo słodyczy. Gdy nadchodził czas posiłku służący wnosili ogromne, zdobione tace zwane sini i ustawiali je na niskich małych stolikach lub specjalnych nóżkach pod które rozściełano ogromne płótna by podczas jedzenia okruchy nie spadały na dywany w ten sposób łatwiej było dbać o czystość. Jedząc siedziało sie na poduszkach lub dywanach. Jedzący siedzieli wokół tacy podkurczając nogi lub prostowali je pod tacą w zależności od ilości osób uczestniczących w posiłku. Przy jednej sini siedziało od 4 do 6 osób, jeśli w posiłku brało udział więcej osób dostawiano kolejne tace z potrawami. Ani w sułtańskim saraju ani w bogatszych domach nie było jadalni, mężczyźni jadali oddzielnie w części zwanej selamlik a kobiety w haremie. "Stoły" nie były suto zastawione choć potraw nie brakowało, zgodnie z zasadami islamu osoba jedząca posiłek powinna wstać od stołu z lekkim uczuciem głodu. Ze względu na to iż jedzono z jednego półmiska czy talerza spożywano jedynie kilka kęsów danej potrawy by starczyło dla wszystkich.  Nie używano sztućców, pilawy jedzono rękami nabierając potrawę trzema palcami (wskazującym środkowym i serdecznym) nastepnie wkładano ją do ust popychając kciukiem. Mięso i drób podawano w małych kawałkach. Do jedzenia zupy lub innych płynnych potraw używano łyżek. Ze względu na higiene osoby spożywajace posiłek często myły ręce. Chleb odrywano po kawałku i wkładano do ust, nie gryziono. Europejscy podróżnicy z wielkim uznaniem opisywali posiłki za czasów osmańskich, które jedzono w ciszy i w krótkim czasie, nie organizowano uczt jak na europejskich dworach, nie prowadzono rozmów debat czy spotkań przy stole. Po zjedzonym posiłku odchodzono od "stołu".
W połacu sułtana i bogatych domach jadało się posiłki złożone z 20-25 potraw jednak muszę zaznaczyć, że należało spróbować każdej potrawy, najcześciej był to więc jeden do trzech kęsów. W biedniejszych domach jadano zupę i danie główne. Z pewnością dziwne wyda się Wam to że skoro posiłki składały się aż z tak wielu potraw jak możliwe było ich zjedzenie. Za czasów osmańskich jadło sie 2 razy dziennie: wcześnie rano syty posiłek, który miał wystarczyć do wieczora. Drugi posiłek jedzono przed zachodem słońca. Porcje też nie były zbyt duże.

Posiłki w gronie rodzinnym
Jak juz wczesniej pisałam posiłek serwowany jest na dużej tacy zwanej sini, która ustawiona jest na stojaku a stojak ustawia się na dużym płótnie ułożonym na dywanie. Członkowie rodziny zawsze siedzą w ten sam sposób, W centrum jest ojciec a reszta rodziny siada wokół niego, po jego obu stronach dziadek i babcia (jeśli są), matka zawsze sieda między dziećmi by w razie potrzeby pomóc podczas jedzenia. Aby rozpocząć posiłek ojciec mówi besmele (Bismillahi Rahmani Rahim - W imię Boga Najmiłosierniejszego Najmiłościwszego) Posiłek zaczynają od zupy. łyżki ułożone są wokól  brzegów tacy  a na środku ustawiona jest duża miska z zupą. wszyscy jedzą z jednej miski. Podczas posiłku nie rozmawia się, nie smieje, je się w ciszy i z szacunkiem tak dla posiłku jak i dla pozostałych jedzących. Chleba nie gryzie się a odrywa małe kawałki. Dzbanek z wodą ustawiony jest na materiale niedaleko tacy z posiłkiem. Jeśli ktoś z rodziny pije wodę pozostali przerywają jedzenie i czekają ąż wypije by wszyscy zjedli równą porcję zupy. następnie je się potrawę mięsną i pilaw, börek albo inną przystawkę a na koniec deser lub owoce. Po skończonym posiłku ojciec odmawia modlitwę dziękczynną i każdy biorąc do ust szczyptę soli odchodzi od "stołu" mówiąc "Anne elinize sağlık" co znaczy Mamo niech twoje ręce beda zdrowe. "Çok güzel olmuş" było bardzo smaczne. Po posiłku najstarsza córka (jeśli jest w odpowiednim wieku) przygotowuje kawę. Osoby wstające od "stołu" zbierają sztućce i miski odnosząc je do kuchni. Nie pozostawia sie żadnych okruchów.

Przyjmowanie gości
W zależności od stopnia pokrewieństwa lub znajomości, kobiety i mężczyźni jedli przy jedneym "stole" lub w dwóch różnych pomieszczeniach. Jeśli pani domu zapraszała koleżanki przyjęcia takie odbywały się za dnia. Gdy mężczyzna zapraszał kolegów spotykali się wieczorem po pracy. Goście nie przychodzili z pustymi rękami, no chyba że było to wieczorne męskie spotkanie w takim przyadku nie przynoszono nic. Poczęstunek zaczynano od łyżeczki miodu lub dżemu zgodnie z powiedzeniem "talı yiyelim talı konuşalım" zjedzmy słodkie by słodko rozmawiać. Posiłek zaczynano od zupy, następnie podawano potrawę mięsna, pilaw, zimną przystawkę i deser. Pan domu zachęcał gości do jedzenia, zapraszał by jedli lub próbowali więcej potraw. Goście chwalili potrawy i dziękowali osobie je przygotowujacej. Po posiłku wypijano filiżankę kawy.

Z pewnością wiele z osób czytających te opisy spotkało się z podobnymi zwyczajami i dziś. Nieraz dziwłam się dlaczego mój teść jedząc właśnie przy yer sofrasi siadał tak a nie inaczej, dlaczego czekano aż on usiadzie pierwszy i reszta siadała wokół niego, dlaczego układano łyżki wokół tacy a na przyjeciach znajomi zapraszali do jedzenia, czasem nawet nakładając ciagle to nowe porcje na talerz. Pani domu za każdym razem kiedy próbowałam jakąś potrawę pytała czy mi smakuje czekając na pozytywna opinię i podziekowanie. Na początku trudno mi było przyzwyczaić się i dostosować do panujacy zwyczajów teraz już wiem że jeśli jestem zaproszona na wieczorny posiłek cały dzień poinnam chodzić głodna by móc zjeść wszystko co będzie serwowane. Nietaktem jest zwrócić pełny talerz. Ważne jest również to by głośno i często chwalić potrawy i osobę która je przygotowała.





piątek, 21 listopada 2014

Aszure - deser jedności i wspólnej historii.


Kolejny wpis o kulturze tureckiej. Tym razem deser, który jednoczy i łączy wspólną historię, teraźniejszość i przyszłość.
Aszure, jak mówi sama nazwa "aszr" oznacza w języku arabskim dziesięć. Dzień Aszure obchodzi się według kalendarza muzułmańskiego dziesiątego dnia miesiąca Muharrem. Geneza tego święta jest różna w zależności od tego czy obchodzą je sunnici czy szyici dzień ten jest świętem lub dniem żałoby. Jak z pewnością wiecie część Turków to Alewici, którzy są szyitami i właśnie dla nich miesiąc Muharrem jak i Dzień Aszura to czas postu i żałoby.

Nie chcę jednak zagłębiać się w wątek religijny a zajmę się stroną kulturową deseru jaki gotowany jest w tureckich domach od wieków.

Deser ten przyrządza się w Turcji i wsród ludów tureckich więc z pełną świadomością mogę stwierdzić że jest on częścia kultury tureckiej. Jako przykład mogę podać kompot z suszonych owoców jaki w Dzień Aszura przygotowują Polscy Tatarzy. Troszkę inna wersja tureckiego deseru.

Za czasów osmańskich przygotowanie aszure należało do kucharzy sułtana. W kuchniach pałacu Topkapi gotowano deser by na poczatku poczęstować nim Padyszacha i pozostałych mieszkańców saraju, biurokratów i elitę stambulską. Deser nalewano do dzbanów i niesiono pod wyznaczony adres. Następnego dnia zgodnie z tradycją turecką "zwracania talerza" taki dzban oddawano napełniony orzechami, rodzynkami czy czekoladkami.  Nie mogło zabraknąć również deseru dla zwykłych stambulczyków. Z samego rana ustawiamo 50-60 kotłów w określonym miejscu Stambułu i gotowano w nich deser z pszenicy, suszonych fig, rodzynek, suszonych moreli, ciecierzycy i fasoli by rozdać go mieszkańcom Stambułu. Ponadto w pałacach rodziny sułtana, domach elity i miejscach spotkań religijnych również gotowano deser by rozdać go ubogim.
Tradycja przygotowywania deseru przetrwała do dziś, bez względu na status społeczny w większości tureckich rodzin przgotowuje się deser po to by rozdać go sąsiadom, znajomym czy po prostu potrzebującym. 
Jakie znaczenie ma sam deser, dlaczego wybrano te a nie inne produkty? Podstawowym składnikiem aszure jest pszenica. Jak wszyscy wiemy to z niej powstaje mąka i nasz powszedni chleb który chyba w każdej kulturze jest rzeczą świętą. Ciecierzycę i fasolę dodaje się ze względu na wartości odżywcze. Rodzynki to jedna z najstarszych roślin służąca do słodzenia, suszone figi i morele również miały dodać potrawie słodyczy i wartości odżywczych. Dodatkowo do deseru dodajemy jabłko i granat jako symbol płodności i obfitości.
Te tak różne i czasem zupełnie niepasujace do siebie składniki łączą się podczas gotowania tworząc jedność i wspólny niepowtarzalny smak. 
Najważniejsze w tym całym rytuale jest dzielenie się, deseru nie gotuje się po to by zjeść go z rodziną ale po to by podzielić się nim, dlatego gotowany jest zawsze w dużych ilościach.
Dzielenie się deserem ma zapewnić pomyślność domowi w którym był gotowany. Jeśli więc ktoś zapuka do Waszych drzwi i będzie częstował Was miseczką deseru aszure przyjmijcie ją i podziękujcie mówiąc "Allah kabul etsin". 
Nietaktem będzie odmówienie, jeśli nam nie smakuje nie musimy go jeść wystarczy że go po prostu przyjmiemy.

A tu jest przepis na ten pyszny deser

http://turcjaodkuchni.blogspot.com.tr/2011/12/aszure-deser-ze-swoja-historia.html

piątek, 26 kwietnia 2013

Irmik helvası czyli chałwa z kaszy manny


Dziś mam dla Was przepis na pyszny turecki deser. Jest to potrawa kuchni osmańskiej i często podawano ją na sułtańskich ucztach. 
Turcja kojarzy się nam z chałwą, chałwą sezamową o różnych smakach. Muszę jednak zauważyć iż chałwa z przepisu, który za chwilę podam w niczym nie przypomina tej sezamowej. A może tylko w tym, że również jest bardzo słodka i pyszna :)
Oryginalny przepis pochodzi stąd ja jednak go troche "odtłuściłam" i "odcukrzyłam".







Chałwa z kaszy nanny

500g kaszy manny
1,5 litra mleka
1,5 szklanki cukru
180g masła
orzeszki piniowe opcjonalnie
2 laski cynamonu opcjonalnie

W jednym garnku rozpuszczamy masło i przesmażamy na nim orzeszki piniowe a następnie dodajemy kaszę mannę i przesmażamy ciągle mieszając aż się lekko zrumieni. W drugim garnku gotujemy mleko z cukrem i cynamonem. Do przesmażonej kaszy manny dolewamy mleko i dokładnie mieszamy. Gdy zgęstnieje przykrywamy garnek pokrywką i odstawiamy na 30 minut aż napęcznieje. Gorącą chałwę przekładamy do miseczek i studzimy. Przed podaniem przewracamy miseczkę przykryta talerzem a chałwa wypadnie na talerzyk. Podajemy zimną.






İrmik helvası

Klasik tatlarından biri orijinal tarifi burdan aldım ancak çok tatlı ve yağlı olur diye biraz şeker ve yağ azalttım. Yaz geldi ne de olsa, yediklerimize dikkat etmek lazım :) Doğru mu yaptım? Bir gün olması gerektiği gibi yapıp anlarım mutlaka ama yaptığım irmik helvasını eşim çok beğendi ve neredeyse hepsini kendi yedi :)




piątek, 5 kwietnia 2013

Lokma - tureckie pączki


Lokma to bardzo smaczny deser turecki. Niestety, jak prawie każdy tradycyjny tureckie tatlı jest bardzo słodka i tucząca. Historia lokmy sięga czasów osmańskich. Był to deser podawany w pałacach sułtańskich. Z czasem jednak zaczął być przygotowywany również przez lud a wszystko za sprawą prostych i dostepnych składników. Przygotowanie również nie zabiera wiele czasu ani trudu.
Dziś lokma jest częstym gościem na tureckich stołach.

W Izmirze - gdzie mieszkam lokma jest popularna z jeszcze innego względu. Jest potrawą rozdawaną podczas świąt, uroczystościach religijnych czy z innej okazji np: otwarcie sklepu. Są specjalne firmy zajmujące się smażeniem lokmy i jej rozdawaniem. Każda osoba przechodząca ulicą ma prawo poczęstować się tym pysznym deserem. Często zdarza się również iż po nabożeństwie piątkowym w meczecie rozdawana jest lokma. Rozdaje się ja wszystkim chętnym nie tylko tym którzy uczestniczyli w modlitwie.

Wczoraj nasz kolega wynają właśnie taką firmę która smażyła i rozdawała ten pyszny deser. Nie byłabym sobą gdybym nie pstryknęła kilku zdjęć. Oto relacja ze smażenia lokmy i przepis.





















Lokma - tureckie pączki

ciasto
2 szklanki mąki
niepełna szklanka wody
łyżeczka suchych drożdży
jajko
łyżeczka cukru
szczypta soli
cynamon opcjonalnie
szklanka oleju do smażenia

syrop
2,5 szklanki wody
2,5 szklanki cukru
sok z cytryny 
cynamon opcjonalnie

Na poczatku robimy syrop. Mieszamy w rondelku wodę z cukrem i dodajemy kilka kropel soku z cytryny. Gotujemy około 15 minut od chwili wrzenia.
Drożdże rozpuszczamy w wodzie z cukrem i odstawiamy do wyrośnięcia. Dodajemy mąkę i jajko, solimy i dokładnie mieszamy. Ciasto ma być prawie lejące (bardzo miękkie, swobodnie wymieszamy je łyżką) Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia. Rozgrzewamy olej w głębokim naczyniu i wrzucamy na rozgrzany olej malutkie kawałeczki lub jak na zdjeciach wyżej po oderwaniu ciasta kciukiem robimy dziurkę i wrzucamy na olej. Smażymy aż będą rumiane. Usmażone gorace pączki wkładamy do syropu. Po 1-2 minutach wyjmujemy. Lokmę jeśli możemy posypać cynamonem lub wiórkami kokosowymi. Cynamon można dodać do ciasta lub syropu.







Lokma

Bu geleneksel Türk talı kendi tarifime göre yapamazdım o yüzden bu tarifi kullanarak yapıyorum.
Fotoğraftaki lokmalar arkadaşım dün döktürdü lokmalardır. Bir gün benim yaptığım lokmaları da fotoğraflayıp bloga ekleyeceğim.








czwartek, 21 marca 2013

Yufkalı köfte czyli kotlety w cieście yufka

Kiedy mam dość zwykłego mielonego szukam przepisów z kuchni osmańskiej, wiem że tam z pewnością znajdę przepis który zadziwi nie tylko mnie ale i mego męża. Tak właśnie było i tym razem. Przepis jest prosty ale efekt końcowy zupełnie inny niż sie tego mozna spodziewać, w końcu czekamy że zjemy kotlety a tu, proszę bardzo, coś w rodzaju sarmy ale nie zupełnie.








Yufkalı köfte czyli kotlety w cieście yufka

składniki
1 płat ciasta yufka lub ciasta filo
1kg mięsa mielonego
cebula
3 ząbki czosnku
2 łyżki bułki tartej lub kaszy manny
jajko 
natka pietruszki
100g sera żółtego
2 duże pomidory opcjonalnie
2 papryki opcjonalnie
sól
pieprz


Mięso mielone mieszamy z drobno posiekaną cebulą i czosnkiem, dodajemy 2 łyzki bułki tartej lub kaszy manny, jajko, natkę pietruszki i starty na tarce żółty ser. Przyprawiamy i dokładnie mieszamy ręką około 5 minut. Ciasto yufka rozkładamy smarujemy olejem i skłądamy na pół. Układamy na nim mięso nadając kształt walca. Zwijamy yufkę by mięso było w środku. Tak przygotowany rulon owijamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na około godziny. Po wyjęciu z lodówki przygotowane köfte kroimy na plastry i układamy na wysmarowanej olejem blasze. Jeśli mamy pomidory możemy pokroić je w plasterki i ułożyć na blasze a na nie układać köfte. Jeśli mamy paprykę możemy ułożyć kawałeczki papryki na köfte.
Wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy około 45 minut. Sprawdzamy by mięso było gotowe.






Yufkalı köfte

malzeme
1adet yufka
1kg kıyma
kuru soğan
3 diş sarımsak
2 kaşık galeta unu ya da irmik
maydonoz
yumurta
100g kaşar
2 tane domates isteğe bağlı
2 tane sivribiber isteğe bağlı
tuz 
karabiber

Kıyma, küçük küçük doğranmış kuru soğan ve sarımsak, galeta unu ya da irmik, yumurta, maydonoz, tuz, karabiber rendelenmiş kaşar ile birlikte iyice karıştırıyoruz. En iyi eliyle 5 dakika yoğurmak. Yufkayı açıp yağlıyoruz ve ikiye katlıyoruz. Üzerine rulo şeklinde kıymayı yerleştirip yufkayı sarıyoruz. Buzdolabında bir saat bekletiyoruz. Buzdolabından çıkardıktan sonra dilim dilim kesiyoruz ve önceden yağlanmış fırın tepsisine diziyoruz. İsteğe bağlı tepsiye önce dilim dilim domates dizebiliriz. Aynı şekilde isteğe bağlı köfteler üzeri biberle süsleyebiliriz.
Köfteleri önceden 200 dereceye ısıtılmış fırına verip 45 dakika pişiriyoruz. En önemlisi kıymanın pişmesidir.




czwartek, 21 lutego 2013

Duszona jagnięcina z kasztanami i suszonymi morelami

Przepyszna potrawa kuchni osmańskiej.  Nietypowe połączenie smaków jest tu najwikszym atutem. Mięso, słodycz kasztanów i moreli, lekki kwasek jaki nadają suszone porzeczki to bomba smaków którą musicie spróbować.



Jagnięcina to mięso bardzo często używane w kuchni osmańskiej. Bardzo szybkie do przyrządzenia, nie wymagające długiego gotowania.






Duszona jagnięcina z kasztanami i suszonymi morelami


składniki
0,5kg miękkiej jagnięciny
150g kasztanów jadalnych
150g suszonych moreli
30g suszonych porzeczek kuş üzümü
cebula
yeni bahar (mielone ziele angielskie)
kumin
sól
pieprz


Jagnięcinę kroimy na malutkie kawałeczki i smażymy w rozgrzanym garnku na dużym ogniu około 3 minut. Przykrywamy garnek a ogień zmniejszamy do minimum i dusimy aż cała woda wyparuje czyli około 20-30 minut. Cebulę kroimy w drobną kostkę dodajemy do mięsa i przesmażamy kilka minut. Dodajemy pieczone kasztany (przepis jest tu ) przekrojone na pół lub na ćwiartki (w zależności od wielkości) i dokładnie umyte morele, suszoną porzeczkę wcześniej sparzoną i dokładnie mieszamy. Przesmażamy kilka minut i przyprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Jeśli mięso jest już miekkie a takie powinno być, potrawa jest gotowa. jeśli wciąż mięso jest twarde dolewamy pół szklanki wrzątku i dusimy do miękkości. Podajemy z ryżem na sypko.




niedziela, 17 lutego 2013

Kuchnia osmańska cd.1


Idąc do księgarni przeważnie wiem czego szukam. Jeśli nie konkretnej pozycji to przynajmniej mam określoną tematykę książki. Tak było i tym razem. Niestety porządna księgarnia daleko a w naszym centrum handlowym jedynie sieciówka D&R nastawiona na modne publikacje. Kiedy oznajmiłam pracownikowi księgarni, że szukam pozycji o kuchni osmańskiej zrobił wielkie oczy i zaprowadził mnie do półki z książkami o tematyce kulinarnej. Trzy małe szafki wśród których znalazłąm jedynie 3 interesujące mnie pozycje. Dwie z nich to albumy, pięknie wydane kusiły kolorowymi ilustracjami apetycznych potraw. Ja jednak szukałam czegoś innego. Szukałam książki, która przybliży mi historię i niuanse kuchni osmańskiej. Trzecia pozycja to było właśnie to. "500-letnia kuchnia osmańska" autorką jest Marianna Yerasimos. Prócz opisów historycznych znajdziemy tu oryginalne przepisy z Zeszytów Archiwum Imperium Osmańskiego, lekko zmienione i dostosowane do naszych czasów z tego względu iż niektóre składniki mogłyby być niedostępne. Książka nie zawiera zdjęć potraw a przepiękne zdjęcia miniatur (rodzaj malarstwa typowego dla Imperium Osmańskiego) ilustrujących wszystko to co z kuchnią imperium związane.




Kilka ilustracji z książki




Grecki rybak przygotowujący rybny kebab. obraz z XVIIw. Autor anonimowy. 





Uczta wydana przez Sułtana III Murada z okazji obrzezania syna. 1582 autorstwa Nakkaş Osmana





Poczęstunek dla Janczarzy z okazji obrzezania syna Syłtana III Ahmeda. Autorstwa Nakkaş Levni.



Prócz książki zakupiłam jeszcze DVD "Kuchnia turecka i osmańska" Są to 2 płyty DVD a na nich 78 przepisów w formie krótkich filmików i opisów. Wersja w 3 językach: tureckim, angielskim i niemieckim sprawia iż jest to nie lada gratka dla turystów zakochanych w potrawach kuchni tureckiej. Na mnie DVD nie zrobiło większego wrażenia. Wiekszość potraw znam jedynie kilka z nich było dla mnie nowością. Płytę polecam początkującym kucharzom :) 
Prezentowane potrawy podzielone zostały na grupy:
zupy
przystawki na gorąco
przystawki na zimno
potrawy mięsno warzywne
potrawy mięsne
ryby
pilawy
desery



sobota, 9 lutego 2013

Nowe pomysly na blogowanie i kuchnia osmańska.

Dziś będzie troszkę organizacyjnie. Postanowiłam w weekendy zamieszczać na blogu cykl postów związanych z tematyką kuchni tureckiej. Zacznę od opisu kuchni Imperium Osmańskiego. Dodatkowo co kilka miesięcy planuję organizować konursy z nagrodami. Pierwszy już niedługo. Wszystkie konkursy będą zwiazane z tematyka bloga.
Raz w tygodniu chcę opisywać wybrany produkt turecki, to co warto spróbować czy kupić będąc w Turcji. Zapraszę Was również do restauracji czy regionalnych jadłodajni na pyszne tureckie potrawy. Jeśli macie jakieś propozycje czy uwagi zostawiajcie je w komentarzach lub w wiadomosciach na mojej sronce FB
Zapraszam!!!

A teraz zacznę cykl postów o najsmaczniejszej i najbardziej różnorodnej kuchni świata.

Zaczynamy podróż w czasie, podróż do Imperium Osmańskiego. Kuchnia osmańska to nie tylko potrawy, które przygotowywano w sułtańskich pałacach ale cała kultura gotowania, podawania i jedzenia potraw.  Tak jak imperium długie i szerokie tak różnorodność i możliwości gotowania potraw były przeogromne. Morza pełne ryb, łąki - zwierząt a ogrody - warzyw i owoców. Dzięki Ipek Yolu (Szlak Jedwabny) który prowadził z Europy do Chin właśnie przez tereny dzisiejszej Turcji, kuchnia osmańska wzbogaciła się o przyprawy, które sprowadzano z Indii. Łączenie smaków, przepiękne zapachy i sposób podawania potraw czyli oddziaływanie na nasze zmysły to podstawa tej jednej z najbogatszych kuchni świata. A teraz kikla faktów historycznych. Fatih Sultan Mehmet podbijając Stambuł zapoczątkował nową erę Imperium Osmańskiego. Siedzibą władcy stał się wybudowany w latach 1475-1478 pałac Topkapi. Jego “kuchnia” zajmowała powierzchnię 5250m2 a prócz pomieszczeń w których gotowano, znajdowały się w niej spiżarnie, pomieszczenia dla służby, çeşme – czyli miejsce skąd czerpano wodę, meczet i łaźnia dla służby zajmującej się kuchnią i gotowaniem. Część przeznaczona do gotowania składała się z 8 pomieszczeń i w każdym z nich pracowali kucharze i pomocnicy wyspecjalizowani w danych potrawach. Piekarze, specjaliści od potraw mącznych, specjaliści od pilawów czyli potraw z róznych rodzajów kasz i ryżu, specjaliści od potraw mięsnych czyli kebabów, specjaliści od drobiu i ptactwa dzikiego, specjaliści od potraw z wszelkiego rodzaju warzyw i cukiernicy. Potrawy dla samego sułtana były gotowane w zupełnie innym pomieszczeniu przez tylko i wyłacznie zaufanych kucharzy a każdy ugotowany posiłek przed podaniem był próbowany przez specjalną służbę by zapobiec zamchom na życie sułtana a prób takich było wiele.
W kuchni pałacu Topkapi pracowało 15-20 kucharzy specjalistów, 60 zwykłych kucharzy i około 200 pomocników. Pracowników było tak wielu ponieważ nie gotowano tych samych potraw dla wszystkich a prawie każdy wyższej rangi pracownik i rodzina sułtana otrzymywali potrawy przygotowane specjalnie dla nich: sułtan, jego kobiety, dzieci, matka i dalej zgodnie z hierarchia ważności. Sułtan jadł sam a jego kucharz i pomocnik sprawdzali czy aby mu czegoś nie brakuje. Posiłki pozostałym mieszkancom podawali specjalni służący. Często do kuchni zaglądały również kobiety z haremu ponieważ jedną z nauk jakie pobierały była właśnie sztuka kulinarna. Kobiety przebywające w haremie po zakończeniu edukacji stawały się żonami osmańskich paszów więc musiały znać również tajniki kuchni by wiedzieć czym i w jaki sposób przyjmować gości.


zdjecie pochodzi ze strony
http://yemek24.com/ramazan-sofralari-osmanli-mutfagi/

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...