czwartek, 14 grudnia 2017

Idzie nowe


Po długiej przerwie wracam do pisania, niestety nie będzie ono tak częste jakbym chciała ponieważ wciąż zajmuję się pisaniem pracy. Postanowiłam jednak robić notatki z odchudzania i wprowadzania w życie zdrowej diety czy zdrowego odżywiania, nazwijcie jak chcecie.

Od dawna mam świadomość, że nie najlepiej się odżywiam, po powrocie z Polski i 5 kilogramach na plusie potrzebowałam diety cud jaką dla mnie był krótki i dajacy szybkie efekty detoks Dąbrowskiej, niestety szybkie efekty szybko znikały a na ich miejsce część kilogramów wracała. Skoro kilogramy wracały, znaczyło to, że chudłam po to by znowu móc zjeść dania maczne, które uwielbiam, i którym nie mogę się oprzeć. Czyli nadal się źle odżywiałam. Myślałam o porzuceniu jedzenia mięsa ale po kilku tygodniach miałam taką ochotę na zwykłego kotleta, że nie mogłam się mu oprzeć. Wegetarianizm nie jest dla mnie, ja po prostu od czasu do czasu muszę zjeść kawałek mięsa, na codzień jednak wole warzywa. 

Od września koleżanka opowiadała mi o diecie Canan Karatay na której schudła 16 kilogramów, twierdziła, że to nie tylko sposób na zrzucenie kilogramów ale również na zdrowe odżywianie. Zainteresowała mnie i zaczęłam przeglądać internet i szukać informacji. 

Canan Karatay jest kardiologiem i szerzy wśród Turków zdrowy tryb życia. Ma wśród nich zarówno mnóstwo zwolenników jak i przeciwników. Jej dieta jest dietą wysokotłuszczową ścisle związaną z wartościami IG produktów które spożywamy. Stworzyła ją specjalnie z myślą o Turkach by mogli chudnąć jedząc smakowitości kuchni tureckiej. Niestety dla niektórych a może większości przeeciwników tej diety nie do przeskoczenia jest odstawienie zbóż, ryżu, ziemniaków i cukru w każdej postaci. Dla mnie to nie problem dlatego postanowiłam spróbować i pierwsze dwa tygodnie minęły bez jakichkolwiek problemów, pokus było sporo na szczęście silna wola pomaga mi z nimi wygrać.

A teraz dokładniej opiszę Wam na czym polega zdrowe odżywianie według Canan Karatay. Informacje jakie tu podam zaczerpnęłam z jej ostatniej książki "Kuchnia Karatay". Zaznaczam, że nie jestem ani lekarzem ani chemikiem czy biologiem a wszystko co tu opisuję pochodzi z książki.

Śniadanie według Canan Karatay
Dieta Canan Karatay zakłada spożywanie produktów naturalnych, zdrowych, nieprzetworzonych. Bardzo ważną rolę pełnią zdrowe tłuszcze takie jak: masło, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, olej z orzechów laskowych i olej kokosowy. Zabronione są oleje słonecznikowy, kukurydziany i rzepakowy oraz margaryna. Warzywa i owoce jemy oczywiście w dowolnych ilościach jedyny warunek jest taki , że mają mieć niski indeks glikemiczny i owoce jemy jedynie rano. Bardzo ważne jest również spożywanie produktów zawierajacych zdrowe tłuszcze takich jak oliwki, orzechy i mięso  a także produktów zawierajacych naturalne prebiotyki: jogurty naturalne, kiszonki i sery leżakujace. Karatay w miejsce 5 czy nawet 6 niewielkich posiłków preferuje dwa, maksimum trzy duże posiłki. Ma to związek z kulturą kuchni tureckiej , w któej jada się sycace sniadanie i równie sycącą obiadokolację. Osobom pracującym od wczesnych godzin porannych zaleca zjedzenie lekkiego obiadu. Ja wybrałam wersję dwuposiłkową i rano jem śniadanie według Canan Karatay a wieczorem najczęściej zupa, potrawkę mięsno warzywną lub warzywną, surówkę, jogurt naturalny i kiszonki. Między posiłkami piję wodę, herbatki ziołowe, ayran i kawę bez cukru, według Karatay możemy sobie pozwolić nawet na trzy kawy z tygielka dziennie.

Jak wygląda śniadanie Canan Karatay? To ściśle określone produkty takie jak tłusty biały lub żółty ser ( zabronione są całkowicie produkty typu light)  pół szklanki orzechów (włoskie, laskowe, migdały) ogórki, pomidory, papryka, zielenina, dwa jajka w róznej postaci (gotowane, jajecznica z kiełbasą, omlet, menemen) oliwki czarne i zielone po 5 sztuk, herbata najlepiej ziołowa lub czarna z cytryną. Dzięki tak sycącemu śniadaniu zjedzonemu około godziny 9 nie czuję głodu do godziny 17. 

Dlaczego Karatay preferuje dwa posiłki dziennie a nie 6 tak jak radzą inni lekarze. Karatay powołując się na najnowsze badania przeprowadzone w USA twierdzi, że by pozbyć się tłuszczu zalegajacego w naszym organiźmie potrzebujemy hormonu zwanego leptyną. W jaki sposób nasz organizm go wytwarza? Jest to współmierne ze spadkiem insuliny. Gdy organizm po zużyciu energii nie otrzyma kolejnej porcji pożywienia by przerobić je na energię wtedy właśnie dzięki leptynie przetważa nadmiar tłuszczu w węglowodany i energię potrzebną nam do wykonywania jakichkolwiek prac. Organizm leptynę wytwarza dopiero 4-5 godzin po posiłku. Dlatego właśnie Karatay radzi by odstep między posiłkami wynosił co najmniej 6 godzin. Znam osoby , które na tej właśnie diecie jedza jedynie jeden posiłek dziennie. Brak węglowodanów w diecie powoduje iż nie mamy nagłych spadków insuliny we krwi. Po sobie widzę, że po zjedzeniu sytego śniadania, zupełnie nie czuję głodu do godziny 15, nie rzucam się na jedzenie i mogę wytrzymać bez kolejnego posiłku do godziny 17. Około godziny 17 nadal nie czując głodu jem posiłek i dopiero jedząc go czyli gdy poziom insuliny we krwi zaczyna wzrastać czuję jaka byłam głodna. Bardzo ważne jest by jeść produkty zdrowe nieprzetwożone, zdrowe tłuszcze i produkty o niskim indeksie glikemicznym.

Na koniec chcę jeszcze raz zwrócić uwagę na to iż nie jestem lekarzem, dieletykiem, biologiem ani chemikiem, to co tu opisuję powtarzam za Canan Karatay.

Jśli ktoś z Was zna język turecki i chce posłuchać histrii trzech młodych kobiet, które odżywiają się zgodnie z tą dietą zapraszam do obejrzenia filmików:


Mam nadzieję, że przyblizyłam Wam choć trochę diete tureckiej lekarki Canan Karatay. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach. 

Dzisiaj miałam dodać też przepis na pilaw z wołowiną i ciecierzycą niestety  zabrakło mi czasu więc przepis będzie jutro. 
Na koniec dodam, że dieta w żadnym wypadku nie zabrania jedzenia na mieście pod warunkiem, że jemy zdrowo. Kiedy braknie mi czasu na przygotowanie obiadu tak jak to miało miejsce dzisiaj, jem lahmacun lub dowolny kebab bez chleba ale z surówką w jakiejkolwiek kebabowni ja lubię ORA lub idę do miejsc serwujących domowe posiłki np Sevim czy Begendik Abi.



środa, 1 listopada 2017

Kiszone pomidory z papryką


Dzisiaj kolejny przepis tym razem na sos śniadaniowy, który w mgnieniu oka znika ze stołu. Jak z pewnością wiecie, Turcy kochają śniadania, celebrują ten czas wspólnie z rodziną i znajomymi. Często również spotykają się na sniadaniu w jakiejś kawiarni czy na wsi w gospodarstwie agroturystycznym. Ja również uwielbiam tureckie śniadania dlatego raz w tygodniu spotykam się z koleżankami właśnie na śniadaniu. Nie chodzimy na kawę czy ciacho do cukierni, tak jak to jest przyjęte w Polsce ale właśnie spotykamy się na śniadaniu a po nim pijemy pyszną kawę po turecku. Dzisiejszy sos świetnie nadaje się do chleba, sera i oliwek. Turczynki jedzą go również jako sos do sałatki kisir. Jeśli wciąż jeszcze macie dostęp do smacznych pomidorów zróbcie choć jeden słoik na spróbowanie a nie pożałujecie.
Ten przepis dostałam od mojej koleżanki Gülhan.

Moją potrawę przygotowałam w ramach wsólnego gotowania a tematem były przetwory na zimę. Razem ze mną gotowała Gin i Malwina.

Kiszone pomidory z papryką
  • 5 kilo pomidorów
  • 250g ostrej papryki w Turcji kıl biber w Polsce można użyć papryczki chilli
  • szklanka oliwy z oliwek
  • 1/3 szklanki octu winnego
  • 2 łyżki soli kamiennej
  • główka czosnku
Pomidory obieramy ze skórki i blendujemy. Paprykę kroimy na małe kawałki i smażymy na polowie szklanki oliwy. Smażymy do czasu aż papryka zżółknie. Następnie dodajemy zblendowane pomidory i obrany i pokrojony w drobne kawałki czosnek. Gdy pomidory zaczną wrzeć dodajemy sól oliwę i ocet winny. Doprowadzamy do wrzenia gotujemy 10 minut i przekładamy do wyparzonych słoików zakręcamy pokrywkę i przewracamy słoik do góry dnem. Tak przygotowany sos możemy przechowywać całą zimę.




wtorek, 31 października 2017

Twaróg z paryką i czarnuszką

Twaróg z papryką i czarnuszką
Twaróg z papryką i czarnuszką

 Dzisiaj mam dla Was dziwny przepis. Przyznam szczerze, że gdybym nie znała tej potrawy właśnie z wyjazdów na wiejskie śniadania to z pewnością nie zdecydowałabym się jej przygotować. Dlaczego? Czy ktoś z Was słyszał o kiszeniu papryki z serem? Bo ja nie. Dopiero szukając przepisu na to cudo trafiłam na kiszoną paprykę w mleku. Jak smakuje tego nie wiem ale kiszona papryką z serem i to na dodatek na ostro, smakuje wybornie. 

środa, 25 października 2017

Smażona kiszona kapusta - wersja turecka

Smażona kiszona kapusta - wersja turecka
Smażona kiszona kapusta - wersja turecka

Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszny turecki bigos wegetariański. To tureckie danie pochodzi z regionu Morza Czarnego. Nauczyłam się je robić od mojej tureckiej przyjaciółki Hatice. W smaku  przypomina bigos a dodatek ziemniaków jeszcze bardziej zbliża je do polskich smaków. Za to właśnie je lubię, uwielbiam dania z kapusty.

wtorek, 24 października 2017

Smażony twaróg z papryką i ziołami

Smażony twaróg z papryką i ziołami
Smażony twaróg z papryką i ziołami


Dzisiaj mam dla Was nietypowy przepis. Przepis na smażony twaróg, który dobrych kilka lat temu podbił moje serce ale nigdy nie miałam odwagi go przygotować. Ale do rzeczy :) Pierwszy raz ten przysmak śniadaniowy jadłam na wiejskim śniadaniu w Dagmaran. Podano go na zimno jako smarowidło do chleba. Tak na pierwszy rzut oka nie wyglądał zachęcająco ale jako, że się nowych smaków nie boję zaraz spróbowałam i do dziś bardzo lubię. W końcu odważyłam się go zrobić sama i podzielić z Wami przepisem. Muszę od razu zaznaczyć, że zwykły kwaśny twaróg się do tej potrawy zupełnie nie nadaje, pasta wyjdzie niesmaczna. Dlatego poszukajcie twarogu dobrej jakości. Ja miałam tłusty domowy çökelek przygotowany przez mamę mojej koleżanki. Przepis koniecznie wypróbujcie i napiszcie czy pasta Wam smakowała. Dodam, że to typowa potrawa śniadaniowa w kuchni egejskiej. Być może podobne danie znajdziecie w kuchni greckiej.

piątek, 20 października 2017

Zapiekanka z makaronem i dynia na slodko


zapiekanka z makaronem
Zapiekanka z makaronem i dynią na słodko
Dzisiaj mam dla Was przepis na coś słodkiego. Pyszna zapiekanka na słodko, którą można podać dzieciom jako deser albo włożyć do szkolnej śniadaniówki. Ja zrobiłąm ją na próbę, nie wiedziałam, że aż tak posmakuje moim córkom i zażyczą ją sobie na poniedziałek do szkoły. Skoro robiłam ją jedynie na próbę ilość była niewielka dlatego proporcje dla 4 osobowej rodziny wystarczą jedynie na przekąskę. Forma jakiej użyłam ma wymiary 22,5cm na 15cm.

środa, 18 października 2017

Potrawka z groszkiem ziemniakami i kurczakiem

potrawka z kurczakiem
Potrawka z groszkiem ziemniakami i kurczakiem
 Witajcie. Dzisiaj nietypowa potrawa bo z kurczakiem. Jak wiecie rzadko jemy kurczaki a to dlatego, że w Turcji zwykłe kurczaki kupione w sklepie są niejadalne. Pisałam już wcześniej, że nawet lekarze przestrzegają przed ich jedzeniem więc jedyne wyjście to nie jeść wcale lub znaleźć sklep sprzedajacy kurczaki ekologiczne lub z wolnego chowu. Ja znalazłam taki sklep i nie za często ale od czasu do czasu będę przygotowywać także potrawy z kurczaka, które są bardzo popularne w Turcji. Pomimo zakazów lekarzy, kurczaki wciąż są najczęściej spożywanym mięsem w Turcji, najprawdopodobniej ze względu na cenę, któa jest stosunkowo niska w porównaniu do ceny cielęciny czy jagnięciny.

niedziela, 8 października 2017

Muffinki na oko

Muffinki na oko
Witajcie, dzisiaj mam dla was przepis, który wychodzi zawsze i to nawet wtedy kiedy dodajecie produkty na oko. Uwierzcie mi muffinki to jedyne ciasto, które mi zawsze wychodzi. Przyznam się, że był okres kiedy nie wychodziło mi żadne ciasto, wtedy to przerzuciłam się na muffinki, a że mogą być w wersji słodkiej i słonej i świetnie nadają się do śniadaniówki, to bardzo rzadko wracam do klasycznych ciast. Przepisy na muffinki zawierają kilka stałych niezbędnych produktów, resztą możemy manipulować. ja ostatnio rezygnuję z cukru na rzecz dowowej konfitury czy melasy z owoców morwy czy winogron. Dla mnie osobiście najważniejsza jest odpowiednia kosystencja muffinek dlatego mąkę dodaję na oko by osiągnąć konsystencję gęstej smietany. Muffinki bardzo często robią moje córki, to dla nich świetna zabawa.

czwartek, 28 września 2017

Owsiane ciasteczka

owsiane ciasteczka
Owsiane ciasteczka
Zupełnie nie spodziewałam się, że pójście obu córek do szkoły może przysporzyć mi tyle pracy. Sama jestem sobie winna bo przecież mogę wykupić im obu obiady w szkole i po kłopocie ale ja jednak wolę przygotować posiłki sama i mieć pewność tego, co jedzą moje dzieci. Choć mi również zdaża się podać im coś niezdrowego w końcu jestem tylko człowiekiem. 

środa, 13 września 2017

Potrawka z cukinii

potrawka z cukinii
Potrawka z cukinii

Lżejsza o 3 kilo wracam do gotowania i pisania. Udało mi się tyle schudnąć w 3 tygodnie, jak na moje możliwości świetny wynik. Nie chudnę za szybko a w normie więc mam nadzieję , że ta waga utrzyma się dłużej. Wciąż nie jem mięsa, niestety ze względu na dzieci wychodzenie z postu musiałam skrócić i jem już nabiał, produkty mączne pełnoziarniste, kasze i od czasu do czasu coś słodkiego ale zdrowego. Moje dzieci przyzwyczajone są do tego, że jedzą to samo co my dorośli więc za każdym razem kiedy robię post one buntują się, że nie jem tego co one. Wymuszają na mnie bym jadła z nimi jajecznicę czy ser. Umówiłyśmy się, że będę jadła wszystko prócz mięsa i jest ok. Wegetarianką nie jestem ale jak zawsze powtarzam, wolę warzywa i z kuchnią egejską czyję się najlepiej.

czwartek, 31 sierpnia 2017

Jutro Święto Ofiarowania




Tak, tak, zgadza się jutro Świeto Ofiarowania i Turcy będą się objadać mięsem a ja robię sobie detoks :). Ten koktajl ze zdjęć to mój poranny napój, piję go codziennie na czczo. Natka pietruszki, sok z cytryny i woda. Polecam wszystkim , którzy chcą oczyść swój organizm.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Koniec wakacji, czas wrócić do pracy

My


Wakacje się skończyły, wróciliśmy do Turcji, do naszej codzienności więc mogę znowu zacząc pisać. Dzisiaj nie będzie jeszcze nowego przepisu a jedynie podziele się z Wami moimi spostrzeżeniami odnośnie wakacji w Polsce i planami na nadchodzący rok akademicki.

piątek, 23 czerwca 2017

Deser burma / Burma tatlisi


Deser burma / Burma tatlisi
Witajcie
Dzisiaj na blogu będzie mega słodko a wszystko dlatego, że w niedzielę zaczynają się święta Ramazan Bajram. Święta kończące miesiąc postu. W Turcji Ramazan Bajram nazywany jest również świętem cukierków. Przez trzy dni świąt Turcy objadają się słodyczami, deserami, baklawą, wszystkim co słodkie.

wtorek, 20 czerwca 2017

Börek z ziemniakami i kurczakiem


Witajcie.
Oj ostatnio na blogu jakoś dużo potraw mącznych. Dzisiejsza będzie ostatnia, kolejne będą jeszcze bardziej kaloryczne bo to propozycje deserów na zbliżający się bajram. Od przyszłego tygodnia wracam na tryb zdrowego odżywiania z naciskiem na sałatki. Ktoś się przyłączy :)
A dzisiaj  na prośbę jednej z Czytelniczek podaję przepis na börek z ziemniakami i kurczakiem. Jak wiecie, kurczak nie gości często na moim stole, chyba, że to kurczak ekologiczny. Przepis jaki dzisiaj Wam podam to moja wersja börek, czy taki jest przepis oryginalny tego nie wiem. Uważam, że ogólnie börek z kurczakiem to nowość a klasyka jest z wołowina lub jagnięciną. Kurczak jest wersją mniej kaloryczną i tańszą.
Zdjęcia najlepsze nie są ale tu w Polsce jest dużo więcej głodomorów czekających na tureckie smakołyki więc cieszyłam się, że udało mi się zachować do zdjęcia chociaż ten ostatni kęs :)

niedziela, 18 czerwca 2017

Tatarski pieróg z gęsiną i dynią

Bohoniki

Witajcie.
Bez względu na to ile mamy lat i bez względu na powód długiej nieobecności w rodzinnym domu, po powrocie zawsze czekają na nas smakołyki z dzieciństwa przygotowane przez mamę/babcię. Tak właśnie jest też u nas, nie ma mowy o diecie, nie ma mowy o niejedzeniu. Na sama myśl o pysznościach z dzieciństwa buzia się śmieje a brzuch zaczyna burczeć. To nic, że trzeba się zdrowo odżywiać, to nic, że gluten szkodzi a potraw mącznych nie można łączyć z mięsem. Kiedy mówimy o tatarskim pierogu z gęsiną i dynią czas staje w miejscu a przepiękny zapach pieczonego pieroga przenosi nas do lat beztroskiego dzieciństwa. Zamykam oczy i przez chwilę znów czuje się jak dziecko :)
Zdaję sobie sprawę z tego, że ani wygląd ani smak tej potrawy Wam nic nie mówi ale uwierzcie mi warto ją zrobić i spróbować chociaż raz. A i tak jestem pewna, że na jednym razie się nie skończy :)

piątek, 16 czerwca 2017

Zupa warzywna z kotlecikami kofte

Zupa warzywna z kotlecikami kofte
Witajcie.
Nie spodziewałam się, że w Polsce będzie tak zimno. A może to tylko u nas na Podlasiu pogoda nas nie rozpieszcza? Słońca jak na lekarstwo, ciepło ale jeszcze nie gorąco, deszcz. A wiadomo w deszczowe dni dzieci się nudzą. Całe szczęście , że wciąż jeszcze działa kryty basen więc funduję dzieciom lekcje pływania. Aż wstyd się przyznać, mieszkamy nad morzem a dzieci pływać uczą się w Polsce. Z jednej strony może i wstyd a z drugiej strony mimo wszystko bardziej ufam polskim trenerom niż tureckim. Po powrocie do Izmiru będę miała porównanie. Koleżanki młodszej córki też w te wakacje uczą się pływać więc się dowiem jak wyglądały ich zajęcia. Ja z naszego trenera jestem zadowolona :) 

środa, 14 czerwca 2017

Menu ramazanowe dzień 19 / Ukraińskie bułki czosnkowe

Ukraińskie bułki czosnkowe
 Witajcie. Co roku kiedy jestem w Polsce, kupuję dużo książek. Przed wyjazdem okazuje się, że jest ich za dużo i nie mieszczą mi się do bagażu, dlatego cześć zostaje a część wysyłam pocztą. Najczęściej zostają książki kulinarne by za rok mieć wenę na nowe przepisy i nie kupować kolejnych. Tak właśnie było i w tym roku. Zajrzałam do kartonu z książkami i znalazłam świetną pozycję. "Mamuszka, od Lwowa do Baku". Super przepisy. Dzisiaj mam dla Was właśnie jeden z nich. Przepyszne bułki czosnkowe prosto z Ukrainy. Pięknie wyrosły, są aromatyczne i rewelacyjne w smaku. Polecam.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Menu ramazanowe dzień 17 / Pieczone manty


manty z piekarnika
Manty z piekarnika

Witajcie.
Już jestem w Polsce. Egzaminy mam już za sobą, jestem wolna jak ptak i mogę odpoczywać, zwiedzać i również gotować. Szkoda tylko, że pogoda nie jest letnia. Dość zimno, nie ma słońca i pada deszcz. Ale w końcu mamy czerwiec, do lipca jeszcze daleko :) Tegoroczne wakacje w Polsce tak jak każde poprzednie spędzimy pod znakiem dobrej zabawy. Najważniejsze by dzieci były zadowolone, na tym mi najbardziej zależy. W tym roku poprzeczka została podniesiona do maksimum, oby tylko pogoda dopisała.

piątek, 2 czerwca 2017

Menu ramazanowe dzıen 7 / domowy iskender


Domowy iskender

Witajcie. Dzisiaj prócz menu mam dla Was przepis na domowy iskender. Nie jest to oryginalny przepis a raczej uproszczony i świetnie sprawdzający się na szybki obiad w warunkach domowych. Mojej rodzinie bardzo smakował więc jestem pewna, że wpisze się na stałe do naszego menu. Oczywiście nie jest to potrawa, którą można jeść często ale raz na jakiś czas. Wysoka kaloryczność, i połączenie pieczywa z mięsem nie jest cechą zdrowego odżywiania ale na 100% taki domowy iskender jest zdrowszy od tego z fastfoodowej kebabowni.

Moja codzienność - maj



Witajcie
Wczoraj padłam ze zmęczenia i nie byłam w stanie wykrzesać z siebie nic by napisać notkę na bloga. Dlatego dziś będą dwa wpisy. W tym porannym opiszę Wam moją majową codzienność a wieczorem będzie kolejne menu i przepis na domowy iskender. A więc do dzieła 😊

środa, 31 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 6


Dzisiaj będzie wyjatkowo krótko a wszystko dlatego, że jutro czwartek i muszę się przygotować do zajęć. Egzaminy tuż tuż, stres ogromny. Ostatni raz egzaminy zdawałam dobrych kilka lat temu. Do tego egzamin jest z pedagogiki, mnóstwo nowych tureckich wyrażeń więc siedzę i się uczę. Jutro najpóźniej w piątek dodam nowy przepis na domowy turecki fastfood. Jak myslicie co to będzie?

wtorek, 30 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 5 / Ramazan pidesi

Ramazan pidesi /Pide ramazanowe


Moje pierwsze skojarzenia dotyczące Ramazanu to pide i imsakiye. Pide, wszyscy prawdopodobnie znacie i lubicie. Ja uwielbiam, szczególnie takie prosto z pieca. Tu w Izmirze niektóre piekarnie pide ramazanowe piką przez cały rok więc nie wyczekujemy ich aż z takim utęsknieniem ale pamiętam jak w Ankarze tworzyły się niesamowite kolejki przed piekarniami. Wszyscy czekali na gorące pide by kupić je tuż przed iftarem i zanieść do domu takie cieplutkie i pachnące. 

poniedziałek, 29 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 4

Witajcie.
Dziś miałam dodać opis związany z całodniowym postem ale śliczne miesięczne maleństwo jak to ostanio u mnie bywa, pomieszało mi szyki. Nie opiszę Ramazanu więc napiszę Wam co przez ostani miesiąc robię prawie codzinnie. A no odwiedzam koleżankę, która 27 kwietnia urodziła prześliczną córeczkę Umay. Koleżanka rodzine ma daleko, mama nie może przyjechać by jej pomóc więc ja staram się stanąć na wysokości zadania i odwiedzam ją tak często jak mogę by pomóc zająć się dzidziusiem. Dziecko ma okropne kolki i sporo czasu minęło nim mama przyzwyczaiła się do nowej sytuacji. Noszenie, bujanie, karmienie, przewijanie niby wszystko znane ale zupełnie inne niż przy pierwszym dziecku. Winne sa oczywiście kolki. Nie myślcie, że mąż jej nie pomaga. jak najbardziej pomaga, ja spędzam tam jedynie kilka godzin po zajęciach na uczelni, pózniej przekazuję pałeczkę tacie Umay 😊 i wracam do swoich domowych obowiązków.

niedziela, 28 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 3

Dzisiejszy post pojawia się dość późno dlatego, że miałam małe problemu zdrowotne ale już wszystko dochodzi do normy i czuję się na tyle dobrze by przygotować wpis z kolejnym menu.
Dzisiaj bez dłuższego wstępu bo zaraz wracam do łóżka by odpocząć. Przechodzę do sedna czyli do menu.

sobota, 27 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 2.

Dzisiaj jest chyba najtrudniejszy dzień postu. Pierwszy dzień. Całe szczęście, że to sobota, można spać do południa. Jak Turcy przygotowują się do postu? To zależy na czym się skupiają, na duchowej części czyli modlitwie, czytaniu Koranu i spotkaniach w meczecie, czy po prostu na niejedzeniu i wspólnych wieczornych kolacjach. 

piątek, 26 maja 2017

Menu ramazanowe dzien 1

Sobota to pierwszy dzień muzułmańskiego postu więc jutro już wieczorem albo nad ranem przygotujemy pierwszy posiłek przed postem zwany sahur. Ja będę się starała codziennie podać Wam menu na kolejne dni postu. Niestety ze względu na obowiązki nie jestem w stanie przygotować nowych potraw więc będę wykorzystywała przepisy na potrawy, które mam już na blogu. 
Za dwa tygodnie lecę do Polski i mam nadzieję, że tam znajdę więcej czasu na gotowanie.

wtorek, 2 maja 2017

Moja codzienność - kwiecień

Denizli

Witajcie w maju. Dzisiaj nie będzie przepisu. Dzisiaj postanowiłam się z Wam podzielić moją codziennością. Jeśli śledzicie mnie na FB i Instagramie wiecie, że postanowiłam raz w miesiacu w wybrany dzień robić zdjęcia mojej codzienności. Marcowe zdjęcia znajdziecie TU. Dzisiaj przedstawię Wam jeden z moich kwietniowych dni. Specjalnie wybrałam dzień spędzony poza domem ponieważ nie chcę Was zanudzać zdjęciami komputera, biurka i kawy :). Wybrałam 15 kwietnia ze względu na to, iż tego dnia zwiedzaliśmy Denizli. Miasto wojewódzkie położone w odległości 3,5 godziny samochodem od Izmiru. Miasto dużo mniejsze od Izmiru ale również dobrze znane turystom. Denizli słynie z Pamukkale - białych tarasów. 12 lat temu mieszkałam w tym mieście przez rok. Nie wspominam dobrze tego czasu, wcale go nie wspominam. Okozało się, że wymazałam go całkowicie z pamięci. Zupełnie nie poznałam miasta, nie pamiętałam żadnych miejsc, zupełnie nic. Wiadomo, Denizli się zmieniło ale nie na tyle by go zupełnie nie poznać :)



Mój dzień zaczął się o 8.30 od wypicia szklanki wody. Staram się codziennie rozpoczynać dzień w ten właśnie sposób.


9.30 śniadanie przygotowane przez koleżankę, u której się zatrzymaliśmy. Pyszny omlet z pieczarkami i świeżutkie jeszcze ciepłe gozleme.


10.30 Wyruszamy w drogę, Na początek pieszo do miejskiego lasku zwanego Camlik. By dzieci mogły się wybiegać i pobawić na placu zabaw.


11.30 jest coraz cieplej więc zrobiliśmy przerwę na lody. Pierwsze lody w tym roku.



12.30 W lasku spędziliśmy kilka godzin. Dziewczyny bawiły się, zwiedziły niewielkie zoo, a my pilismy herbatę i łuszczyliśmy pestki.


13.30 nie mogło zabraknąć kawy. Tym razem z tygielka, po turecku. Do kawy podano lokum.


14.30 Przyjechaliśmy do Pamukkale. Turystów niewielu, tłoku nie było więc spędziliśmy ten czas bardzo przyjemnie.


15.30 nadal w Pamukkale. Dziewczyny nie chciały wracać.


16.30 jemy obiad i ruszamy w drogę.


17.30 Odwieźliśmy Cansu i wracamy do Izmiru.


18.30 Chyba w każdym tureckim samochodzie znajdziecie oko proroka w Turcji nazywane nazar boncugu. Turcy noszą je przy sobie by chroniło ich od złego oka.



19.30 Podróz nam sie troche dłużyła ponieważ wybraliśmy dłuższą drogę. Chcielismy podziwiać krajobrazy i byłoby wszystko ok gdyby nie deszcz.


20.30 dokładnie tę godzinę widać na zegarku. Nie wyobrażam sobie podróży bez dobrej muzyki. 


21.30 w końcu dotarliśmy do domu. Podróż z przerwami na kolacje i kawę trwała 4 godziny. Wymęczeni podróżą odpoczywaliśmy przy szklaneczce zielonej herbaty więc na tym kończę moją fotorelację


Kolejna relacja w maju, postaram się również wybrać dość nietypowy dzień z tego względu by pokazać Wam troszeczkę inną Turcję niz ta którą znacie z telewizji, wakacyjnych kurortów czy gazet. 


niedziela, 30 kwietnia 2017

Klasyczne su böreği

Klasyczne su böreği
Klasyczne su böreği

Dzisiejsza potrawa to wyższa szkoła jazdy. Pracochłonna ale bardzo smaczna. Na blogu mam też wersję dla zapracowanych więc jeśli nie macie czasu na zagniatanie i wałkowanie ciasta użyjcie gotowej yufki i przygotujcie su boregi według TEGO przepisu. A jeśli macie czas i chęci polecam ten przepis.
Potrawę przygotowałam w ramach wspólnego gotowania z Kasią z bloga Kuchnia bez granic.


Klasyczne su böreği

  • 4 szklanki mąki
  • 5 jajek + żółtko do posmarowania 
  • 125g masła
  • 0,5kg sera
  • natka pietruszki
  • sól
Z maki, jajek i soli zagniatamy ciasto i zostawiamy na co najmniej godzinę by odpoczęło. Ciasto dzielimy na części wielkości mandarynki i wałkujemy duże placki im cieńsze tym lepiej. Następnie do dwóch niskich ale szerokich garnków nalewamy wodę. Do jednego wrzątek i woda ma lekko wrzeć, do drugiego zimną wodę by zahartować ciasto. Poza garnkami potrzebujemy jeszcze sitko na którym ułożymy ciasto by ściekł nadmiar wody. Ciasto wkładamy najpierw do wrzatku i gotujemy minutę nastepnie hartujemy w zimnej wodzie i układamy na sito. Tak przygotowane ciasto układamy na wysmarowaną masłem blachę polewamy roztopionym masłem i posypujemy startym serem wymieszanym z drobno posiekaną natką pietruszki. W ten sam sposób postępujemy z każdym płatem ciasta. Borek kroimy smarujemy roztrzepanym żółtkiem i wstawiamy do nagrzanego (175 stopni) piekarnika i pieczemy około 45 minut. Podajemy ciepłe. 
Przygotowując su boregi korzystałam w tego przepisu 



Klasyczne su böreği
Klasyczne su böreği

piątek, 28 kwietnia 2017

Pilaw z kaszy bulgur z karczochem / Enginarlı bulgur pilavı


Pilaw z kaszy bulgur z karczochem / Enginarlı bulgur pilavı
Pilaw z kaszy bulgur z karczochem / Enginarlı bulgur pilavı 


Wiosna w pełni. Słonko grzeje, zimowe ubrania już dawno w kartonach więc trzeba zmienić sposób żywienia na trochę lżejszy. Dziś mam więc dla Was przepis na pilaw z kaszy bulgur z karczochem. Uwielbiam karczochy a sezon na nie trwa krótko więc trzeba się sprężać i najadać na zapas.
Pilaw przygotowałam w ramach wspólnego gotowania z Kasią z bloga Kuchnia bez granic. Tematem był pikaw z kaszy bulgur. Sprawdźcie jaki pilaw ugotowała Kasia.

piątek, 21 kwietnia 2017

Sałatka z fasoli

Sałatka z fasoli
Sałatka z fasoli

Dzisiaj mam dla Was przepis na szybka i bardzo smaczną sałatkę. Na zdjęciu nie wyglada być może najpiękniej bo się spieszyłam ale jest pyszna. Przygotowując ją wzorowałam się na przepisie z czasopisma Lokma tam podobną sałatke podano zawiniętą w lawasz czy inaczej tortillę. jeśli nie macie pomysłu na wegetariański obiad polecam właśnie taką wersję.

Sałatkę przygotowałam w ramach wspólnego gotowani z Kasią. Koniecznie sprawdźcie co ugotowała.

Sałatka z fasoli
  • szklanka ugotowanej fasoli
  • pół szklanki startej czerwonej kapusty
  • starta marchew
  • obrane i pokrojone avokado
  • pół pęczka rukoli
  • drobno posiekany szczypior lub pół małej czerwonej cebuli 
  • zmiażdżony ząbek czosnku
  • sok z cytryny
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz 
  • ostra papryka pul biber
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku. Zostawiamy na 10 minut by smaki się połączyły.


Sałatka z fasoli
Sałatka z fasoli

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Potrawka z ziemniakami i mięsem mielonym / Kıymalı patates yemeği


Potrawka z ziemniakami i mięsem mielonym / Kıymalı patates yemeği
Potrawka z ziemniakami i mięsem mielonym / Kıymalı patates yemeği

Witam po dłuższej przerwie, niestety jeszcze przez kilka miesięcy tak właśnie będzie, że pojawię się i zniknę na dłużej. Śledźcie moje poczynania na FB i Instagramie. Tam częściej wstawiam zdjęcia przedstawiajace moje życie w Turcji.

Dzisiaj mam dla Was bardzo prosty przepis na potrawkę z ziemniakami i mięsem mielonym. Przepis pochodzi z czasopisma Lokma numer marcowy. Potrawa została przygotowana w ramach wspólnego gotowania z Kasią a przygotowałyśmy tę samą potrawę z tego samego przepisu. Jednak z pewnością wygląda i smakuje inaczej. Wiadomo, każda osoba gotując prócz produktów i przypraw wkłada w swoją pracę serce, dlatego dwie potrawy wykonane według tego samego przepisu nigdy nie będą smakowały tak samo.

Potrawka z ziemniakami i mięsem mielonym / Kıymalı patates yemeği to klasyczna turecka potrawa podawana zarówno w domach jak i w miejscach pracy, barach czy stołówkach. Serwuje się ją z surówką i pilawem z ryżu. Ja podaję jedynie z surówką.

wtorek, 14 marca 2017

Pierogi ruskie z nutą tureckiej ostrości

Pierogi ruskie z nutą tureckiej ostrości
Pierogi ruskie z nutą tureckiej ostrości
Dzisiaj jest wyjatkowo zimny dzień. Wietrzny i zero słońca. Oczy mi się zamykają więc zrobiłam sobie kawę żeby nie zasnąć bo obowiązków nikt za mnie nie wykona :) 
Z pewnością Was to zdziwi ale odkąd Polska stała się ciekawym i tanim krajem dla Erasmusów, polskie potrawy zaczęły pojawiać się na tureckich stołach. Oczywiście jest mnóstwo osób, które o polskich pierogach nie słyszały ani nawet nie wiedzą gdzie leży Polska i niestety tacy są w wiekszości ale wśród studentów polskie pierogi są znane i lubiane. Mówią na nie Polonya mantısı czyli polskie manty i co nas może śmieszyć określają tym mianem nasze pierogi ruskie :)

wtorek, 7 marca 2017

Pilaw z marchewką i kurczakiem / Tavuklu, havuçlu pilav

Pilaw z marchewka i kurczakiem / Tavuklu, havuçlu pilav
Pilaw z marchewką i kurczakiem / Tavuklu, havuçlu pilav

Tak się tą naszą wiosną zachłysnęłam, że mnie przewiało. Leżę sobie w łóżku i nie mogę się z boku na bok przewrócić a jeśli przewrócić się muszę to stękam z bólu jak nie powiem kto żeby nikogo nie urazić :) Mam dzisiaj dla Was przepis na pilaw z marchewką i kurczakiem, zostało mi jeszcze kilka zimowych wpisów i niedługo przestawię się na potrawy wiosenno-letnie. Zmieniam styl gotowania tak jak garderobę. Włożę do garnka moją wiosenno - letnią kolekcję :)

niedziela, 5 marca 2017

Potrawka z marchewką i cukinią / Havuçlu kabak yemeği

Potrawka z marchewką i cukinią / Havuçlu kabak yemeği
Potrawka z marchewką i cukinią / Havuçlu kabak yemeği

Witajcie w marcu. U nas już wiosennie i cieplutko. Ponad 20 stopni więc zamiast siedzieć w domu wolę wyjść na spacer. A jeśli mam do wykonania jakiś projekt pracuję na balkonie. Przygotowałam już mój kącik z kaktusami. Nie śmiejcie się tylko bo kaktusy to nie są moje ulubione kwiaty, niestety ze względu na upały i silne południowe słońce żadne inne rośliny na moim balkonie się nie uchowają. Poza tym wakacje w Polsce i rzadkie podlewanie zniosą właśnie jedynie kaktusy, no chyba, że znacie inne równie wytrzymałe rośliny, to koniecznie napiszcie w komentarzach, chętnie je kupie.

środa, 22 lutego 2017

Mięsna potrawka z ciecierzycy / Etli nohut


Mięsna potrawka z ciecierzycy / Etli nohut
Mięsna potrawka z ciecierzycy / Etli nohut

W końcu zawitała do nas wiosna. Byłam dziś na bazarze i nie mogłam oderwać oczu od zielska którego mnóstwo jest już na straganach. Znowu jak co roku będę gotowała dziwne potrawy kuchni kreteńskiej. To właśnie w niej króluje zielenina. Wszystko to co Wy w Polsce nazywacie chwastami tu u nas w Izmirze zjada się ze smakiem. Tacy z nas chwastorzercy :)
Dziś jednak mam dla Was wciąż jeszcze zimową potrawę z ciecierzycy. Tym razem jest to mięsna potrawka, którą bardzo lubi moja starsza córka.

piątek, 17 lutego 2017

Turecka zimowa surówka z czerwonej kapusty / Kırmızı lahana salatası

Turecka zimowa surówka z czerwonej kapusty / Kırmızı lahana salatsı

Zima nie chce odpuścić. Zadomowiła się u nas na dobre. Nawet słońce z nią sobie nie radzi. Stara się jak może, świeci cały dzień a i tak jest zimno. Oby do wiosny!!!

Skoro zima nie chce odejść, na bazarach wciąż brak wiosennej zieleniny dlatego mam dla Was dzisiaj surówkę z czerwonej kapusty. Czerwona kapusta jest typowym zimowym warzywem a surówki z jej udziałem goszczą na tureckich stołach przez całą zimę. Poza surówkami popularna jest również czerwona kapusta w wersji kiszonej.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...