środa, 27 listopada 2013

Mandarynkowa frużelina

W Turcji nie mamy cukru żelującego dlatego nie będzie to przepis na fużelinę do słoików a raczej taką do zjedzenia na teraz. Moja frużelina może być samodzielnym deserem lub dodatkiem do cist lub deserów.
Ja używam jej jako dodatek do sernika, budyniu i pałaszuję samą bez niczego.

  



Mandarynkowa frużelina

1kg mandarynek plus 3 sztuki
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki cukru

Mandarynki myjemy i cały kilogram przekrajamy na pół i wyciskamy, Sok wlewamy do garnka dodajemy też obrane i pokrojone na części 3 pozostałe mandarynki. Mandarynki i sok gotujemy. Gdy zacznie wrzeć dodajemy cukier, gotujemy 5 minut i dodajemy mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w wodzie (pół szklanki). Całość dokładnie mieszamy a gdy zacznie wrzeć zdejmujemy z ognia. 


8 komentarzy:

  1. świetny pomysł z mandarynek jeszcze nie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może żeby tego nie zjadać od razu na siłę, to można zawekować? W końcu jest gorące, słoiki mają szanse się zamknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wekować nie próbowałam ale sprobować można. Można też przechować w lodówce.

      Usuń
  3. Pyszny pomysł, skórkę też można chyba dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skórka tureckich mandarynek jest bardzo cienka nie da się jej przygotować tak jak skórki pomarańczowej ale być może mandarynki dostępne w Polsce można obrać pozbyć się goryczki i dodać do frużeliny. Warto spróbować zawsze to więcej aromatu.

      Usuń
  4. Wspaniale wygląda ta frużelina i pewnie równie wspaniale smakuje.
    Spróbuję sama zrobić, choć mandarynki mam z biedronki tylko.
    Będę tu wracać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. wypróbuję,mandarynki w Polsce są różne ,jak się trafi,raz mają skórę grubą,raz cieniusieńką... pozdrowionka :)))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...