Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na kanapki. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 grudnia 2014

A to pasztet, a to klops!!!

Już dużo wcześniej obiecałam, że będę na blogu prezentowała różne domowe wyroby nadające się na kanapki. My Polki tu mieszkające tęsknimy chyba najbardziej za polskimi wyrobami garmażeryjnymi. Wędzona szyneczka czy sucha kielbaska to nasze marzenia ściętej głowy. Na szczęście jesteśmy w stanie zrobić sobie domową wędlinę parzoną czy pieczoną więc nie ma na co czekać a trzeba się brać do roboty :) 
Ten wpis przygotowałam z myślą o Polkach mieszkających w Turcji. A przepis to rady mojej mamy połączone z radami koleżanki z grupy kulinarnej.
Nie jest to typowy pasztet ponieważ nie dodałam wątróbki a jedynie mięso z indyka i warzywa. Jeśli lubicie pasztet z wątróbką możecie oczywiście dodać.




Pasztet z indyka

duży udziec z indyka ( w moim przypadku udziec i pałka indyka około 1,5kg)
3 marchewki
 2 duże cebule
liść laurowy
ziele angielskie
sól
czarny pieprz
ostra papryka 
majeranek
gałaka muszkatołowa
1/4 szklanki oleju 
1/4 kostki masła
4 jajka
garść kaszy manny
sczypta masła do wysmarowania blaszki

Udziec myjemy wkładamy do garnka zalewamy wodą i gotujemy rosól, dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Gdy mięso jest gotowe oddzielamy je od kości. Rosól wykorzystamy do zupy lub pilawu.
Cebule kroimy w drobną kostkę i smażymy ją na rozgrzanym oleju, do cebuli dodajemy startą na tarce warzywnej marchew. Specjalnie nie dodaję marchwi do rosołu gdyż cały smak marchwi zostaje w rosole a smażąc ją z cebula aromat i smak dostanie się do pasztetu. Ze względu na to iż nie mam maszynki do mielenia mięsa, gotowanego indyka rozdrobniłam w blenderze. Do rozdrobnionego mięsa dodaję warzywa, sól, pieprz, przyprawy: gałkę muszkatołową, majeranek, ostrą parykę, jajka i kaszę mannę. Dokładnie mieszam i przekładam do blaszki wysmarowanej masłem, wyrównuję i na sam wierzch pasztetu układam 1/4 kostki masła rozdrabniając na małe kawałeczki.  Możemy również posypać sezamem. Piekę około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Studzę i wstawiam na noc do lodówki. następnego dnia kroimy i jemy w ulubiony sposób z uluboinymi dodatkami.





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...